odwolanie od decyzji utraty statusu bezrobotnego

Szams

Temat: Utrata statusu bezrobotnego.

Użytkownik "Krzysztof Doniczka" <kdonic@NO-SPAMinteria.plnapisał w
wiadomości


Witam szanowne grono.
W dniu wczorajszym otrzymałem list polecony z PUP z decyzją o utracie
statusu osoby bezrobotnej. Powodem było nie stawienie się w terminie
22.04.2004 (czyli dwa tygodnie temu) w celu złożenia podpisu. Wiem, że
takie
żeczy należy pamiętać ale po prostu zapomniałem :-( Nie to jednak mnie
martwi. W uzasadnieniu jest napisane cyt "... Odzyskanie statusu osoby
bezrobotnej może nastąpić po upływie co najmniej 3 miesięcy o dnia
niestawienia się w Powiatowym Urzędzie Pracy - w wyniku ponownej
rejestracji."


To prawda. Taki jest przepis. Zapewniam, że to nie jest wymysł PUP, ani Pań
tam pracujących. Kłótnia nic nie pomoże, bo decyzja zapadła. Masz na niej
zapewne pouczenie o prawie odwołania, ale argument pt. "zapomniałem" raczej
nie jest uzasadnioną przyczyną niestawiennictwa  i wątpię żebyś cokolwiek
osiągnął. Fak jest faktem, ze się nie zgłosiłeś w wyznaczonym terminie i
takie są tego konsekwencje - 3 miesięczna karencja.

pozdrawiam
edyta


Źródło: topranking.pl/1854/utrata,statusu,bezrobotnego.php


Temat: Nie ma pracy dla samotnej matki
czytam posty dotyczące Pani sprawy i mam kilka uwag:
1. do chwili rozpatrzenia odwołania - decyzja o utracie statusu bezrobotnego nie
podlega wykonaniu - co oznacza iż przysługuje Pani prawo żądania wydania
zaświadczenia potwierdzającego fakt posiadania przez Panią i dzieci
ubezpieczenia zdrowotnego (urzędnik PUP może ewentualnie umieścić adnotację na
zaświadczeniu że w chwili obecnej Pani sprawa jest rozpatrywana przez organ
odwoławczy ) - zdaję sobie sprawę że zdobycie takiego zaświadczenia graniczy z
cudem - ale proszę się powoływać na art 108 KPA oraz podstawowe zasady
postępowania administracyjnego (art. 6 i nast. KPA) - których nieprzestrzeganie
jest często wytykane organom pierwszej instancji przez organy odwoławcze lub
sądy administracyjne
2. rozpatrzenie odwołania wcale nie musi nastąpić w terminie 30 dni - art. 36
KPA - jeśli odwołanie nie zostanie rozpatrzone - organ odwoławczy musi wskazać
przyczynę zwłoki i wyznaczyć nowy termin
3. prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej przysługuje bezrobotnemu
(oczywiście o ile wcześniej był zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego przez
PUP)jeszcze przez okres 30 dni licząc od chwili utraty statusu bezrobotnego
(art. 67 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze
środków publicznych)
4. jeżeli Pani odwołanie zostanie rozpatrzone negatywnie - co oznacza że decyzja
PUP zostanie otrzymana w mocy, radzę skorzystać z możliwości wniesienia skargi
do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnosząc jednocześnie o wstrzymanie
wykonania zaskarżonej decyzji (art. 61 ustawy - prawo o postępowaniu przed
sądami administracyjnymi)
3mam kciuki i życzę powodzenia
gdybym mogła pomóc proszę pisać na adres kameleon73@wp.pl
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,760,53371997,53371997,Nie_ma_pracy_dla_samotnej_matki.html


Temat: Inwigilacja, psześladowanie, czy inne słowo?
(tekst w nowej ortografi: ó-u, ch-h,rz-ż/sz, -ii--i)
W dniu 17-12-2007 w trakcie obowiązkowej wizyty w PUP dostałam decyzję, że z
dniem XX-01-2007 straciłam status osoby bezrobotnej.
Pieczątkę podsteplowała Teresa Instyńska-Murawska.
Także wczoraj złożyłam w PUP odwołanie mniej więcej takie (tekst we w miarę
tradycyjnej ortografi):

"
17 grudnia 2007

xxxxxxx xxxxxxxx
yyyyyyyyyyyyyyyy
zz-zzz zzzzzzzzz
Poste Restante

Wojewoda Mazowiecki
Pl. Bankowy 3/5
00-142 Warszawa
za pośrednictwem
Starosta Powiatu Wołomińskiego
zgodnie z pouczeniem zamieszczonym pod  decyzją
odwołanie wnoszę w
Państwowym Urzędzie Pracy

W dniu 17 grudnia 2007 (dzisiejszym) otrzymałam decyzję o utracie
przeze mnie statusu osoby bezrobotnej z dniem xx stycznia 2007 roku
(czyli prawie rok temu), równocześnie zaproponowano mi ponowną
rejestrację w dniu dzisiejszym.
Decyzja jest w moich oczach absurdalna i niezgodna z prawem ponieważ
zgodnie z wymaganiami tego urzędu meldowałam się w nim na dwu wizytach w
lutym 2007 i lipcu 2007 (a więc po dacie utraty statutu osoby bezrobotnej),
oraz wielokrotnie pomiędzy wyznaczonymi wizytami w celu podstęplowania
legitymacji ubezpieczeniowej i załatwienia formalności, na co mam dowody
(pieczątki w legitymacji ubezpieczeniowej i na złożonym w sierpniu piśmie,
załączniki 3 i 4 ).
Kolejna wizyta była wyznaczona na dzień dzisiejszy i zgodnie z wymaganiami
byłam w urzędzie, gdzie właśnie  zaproponowano mi ponowne zarejestrowanie się,
dlatego myślę, że jednym z celów absurdalnej decyzji było ukrycie
długotrwałego bezrobocia i ukrycia faktycznej stopy bezrobocia.

Ubezpieczenie zdrowotne jest mi potrzebne na wypadek następnego pobicia
przez policję lub straż miejską w jakimś sądzie (jak w dniu 29 grudnia 2006
w Sądzie przy Terespolskiej w Warszawie), bo z należnej mi  prawnie opieki
zdrowotnej i tak nie da się korzystać, ze względu na jej niewydolność.
Innych świadczeń z Państwowego Urzędu Pracy i tak nie dostaję, bo jestem
długotrwale bezrobotna i zasiłek nie należy mi się.

Decyzja została umotywowana tym, że w dniu xx stycznia 2007 wymeldowałam się
z ówczesnego miejsca zameldowania, jednak  jest niezgodna z prawem ponieważ
zgodnie z załączonym pouczeniem załącznik 1, otrzymanym z PUP  
&#8222;Status bezrobotnego ma osoba która:   (...)
17.Zarejestrowała się we właściwym dla miejsca zameldowania (stałego lub
czasowego) &#8211; powiatowym urzędzie pracy lub &#8211; gdy nie jest zameldowana to
w powiatowym urzędzie pracy, na którego obszarze działania przebywa.&#8221;
Ponieważ przebywałam wtedy i obecnie  na terenie Wołomina należał mi się
wtedy i obecnie status osoby bezrobotnej. Dlatego skażona decyzja jest
bezpodstawna.
W okresie późniejszym, w yy sierpnia 2007, zameldowałam się w innym mieście,
jednak w (dniu yy+a gdzie a<10) sierpnia 2007 wymeldowałam się  stamtąd,
by ponownie zamieszkać w Wołominie. Zgodnie z drugim pouczeniem
(załącznik 2) w dniu (yy+b gdzie b< 10) sierpnia 2007, a więc zachowując 14
dniowy
termin zawiadomiłam o tym Wołomiński PUP (załącznik 3). Od tego dnia
zamieszkuję na terenie Wołomina, dlatego właściwym dla mnie PUP jest
Wołomiński PUP.
Postępowanie Państwowego Urzędu Pracy  i innych organów państwowych
(policja, sądy i inne) naraża mnie na stratę czasu pisania i wysyłania pism,
stawiania się na żądanie tych organów, i przede wszystkim  zniszczenia
mojego zdrowia, narażania życia (już wielokrotnie), oraz utraty wiary
w wyuczone od dzieciństwa podstawowe wartości.  Należne prawnie świadczenia,
na które płaciłam podatki wcześniej gdy pracowałam są nie możliwe
do wyegzekwowania od Państwa Polskiego.
Załączniki:
1.Pouczenie 1
2.Pouczenie 2
3.Pismo z dnia (yy+6) sierpnia 2007
4.Strony z Legitymacji Ubezpieczeniowej i kartki z PUP z listami wizyt (odwrót)
"
Nie będzie udostępnienia skanu na forum, bo jest to kosztowne i zajmuje
zbyt dużo czasu.

I jeszcze coś:
Wczoraj gdy wyszłam około 16, było  już ciemno,
zaczął iść za mną człowiek podobny do Ołdaka (ten policjant co mnie
pobił i zdaje się on do mnie stszelał na terenie sądu, ale może
Należyty stszelał?),
zwolniłam by nie mieć go za plecami,
on poszedł w kierunku prostopadłym do mojej drogi,
zerknęłam w tył i zobaczyłam, że on zmienił kierunek
i znowu idzie za mną. Więc ja w tył zwrot i w kierunku miejsca
oświetlonego, bo tam gdzie szłam było ciemno.
Do celu poszłam na około.

I jeszcze inne ale nie mam nastroju na dalszy opis.

I pytanie zasadnicze:
czy to jest tylko inwigilacja, czy psześladowanie ?


Źródło: topranking.pl/1522/inwigilacja,pszesladowanie,czy,inne,slowo.php


Temat: Inwigilacja, psześladowanie, czy inne słowo?
(Niestety, w ortografi podobnej do tradycyjnej)

Kilka dni temu otrzymałam pismo z Powiatowego Urzędu Pracy
mniej więcej następującej treści :
"
(...)
Decyzja
Na podstawie (...)
postanawiam:
uchylić decyzję nr (...) z dnia 13.12.2007 dotyczącą utraty statusu
osoby bezrobotnej z dniem 08.01.2007 (...)
postanawiam:
1. o utracie statusu osoby bezrobotnej z dniem xx.08.2007 (...)
2. o uznaniu Pani z dniem (xx+a, gdzie a<7).08.2007 za osobę bezrobotną,
o odmowie przyznania prawa do zasiłku.
uzasadnienie:
(...)... w okresie od dnia xx.08.2007r. do (xx+a, gdzie a<7).08.2007
była pani zameldowana  yyyyyyyyyyy.
...(...)
pouczenie (...)
otrzymują (...)"
pieczątka
"Z up. STAROSTY Z-ca Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Wołominie
Sławomir Ludwiniak"

Oraz w osobnym dokumencie termin zgłoszenia się do PUP.

W "otrzymują" brak instytucji nadrzędnej, a powinna być w tym przypadku
z kilku powodów np. z powodu dużego, niezgodnego z prawem opóźnienia decyzji.

Prawo:
"...organ administracji publicznej zobowiązany jest przesłać odwołanie
wraz z aktami sprawy organowi odwoławczemu w terminie 7 dni od dnia,
w którym otrzymał odwołanie, jeżeli w tym terminie nie wydał nowej
decyzji w myśl art. 132."
Czyli mieli na to czas do 17 grudnia 2007 + 7 dni = 24 grudnia 2007.
Tylko miesiąc poślizgu.

Decyzja wydaje się niezgodna z prawem.
Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 26.11.2004 z późniejszymi zmianami:
"§5.1.Osoba która ma zamiar zmienić miejsce zameldowania  lub pobytu ,
informuje powiatowy urząd pracy, w którym jest zarejestrowana,
o terminie tej zmiany i składa wniosek o przesłanie odpisów  karty  
rejestracyjnej oraz innych dokumentów do powiatowego  urzędu pracy  
właściwego ze względu na planowane miejsce zameldowania  lub pobytu."
2.(...)
3. Osoba, która zmieniła zameldowanie lub miejsce pobytu ,
zgłasza  się w powiatowym urzędzie pracy właściwym dla aktualnego miejsca
zameldowania lub pobytu, w terminie 14 dni od dnia zmiany miejsca
zameldowania lub pobytu.
"
W terminie xx+b, gdzie b<7 zaniosłam pismo osobiście do wołomińskiego PUP
i mam potwierdzenie z pieczątką PUP na kopi. W piśmie poinformowałam PUP
o zmianie miejsca pobytu i o powrocie na teren wołomińskiego PUP.
Zachowałam więc termin z punktu 3 cytowanego paragrafu.
Nie wnioskowałam o przesłanie odpisów z wołomińskiego PUP do
wołomińskiego PUP, bo to by było bez sensu.
Tak więc powinno to być raczej przesłanie dokumentów,
nie zaś ponowna rejestracja.
Na szczęscie w okresie od xx do xx+a.08.2007
nie korzystałam ze służby zdrowia.

Ciekawe, czy otrzymała bym jakąkolwiek odpowiedź,
gdybym sama nie przesłała odwołania do organu nadrzędnego.
Sądząc z daty i wcześniejszych pism - nie.
Ktoś mi zwróci za ten znaczek i ksero?

Dla mnie wyszukiwanie przepisów było trudne, tym bardziej,
że ani rozporządzenie, ani ustawa nie mają tekstu jednolitego,
Prześladowcy osiągnęli swój cel.
Zdenerwowali mnie, zajęli mi czas.
To urzędnicy mają znać to prawo, bo biorą za to pieniądze, i znają.
A to robią ze złośliwości, mafijnego spaczenia w  wołomińskim światku.
Czy jakikolwiek urzędnik będzie ukarany za odmowę rozpatrzenia odwołania?
Za bezczelne celowe zajmowanie czasu sobie podległym urzędnikom i mnie ?
Za celowe, świadome nękanie?

W okresie gdy słano do mnie bezczelne pisma, w bliskiej okolicy
Urzędu Pracy widziałam prezesa -
człowieka powiązanego z policją (z pociągowych plotek).

Co nielegalnego podsuną mi przy najbliższej wizycie w UP?
Inwigilacja i stałe nękanie mnie w różny sposób trwa nadal
i coraz intensywniej.
Czy  zdążę uciec za granicę przed prześladowaniem?
Czy wcześniej będzie wojna a ja zostanę uchodźcą wojennym?
I co to będzie za wojna: Rosja-USA, czy może wojna domowa ?
Służby policyjno -postubeckie kontra inwigilowane społeczeństwo ?
A może obie?

I wy urzędnicy będziecie mieli w jej wybuchu holernie wielki udział.


Źródło: topranking.pl/1522/inwigilacja,pszesladowanie,czy,inne,slowo.php


Temat: Dlaczego PPP?


| mogą się śmiało zwijać. Dlaczego niby w innych krajach europejskich mozna
| ludziom godziwie wynagradzać ich pracę, a Polakom odmawia sie tego prawa,
| pod groźbą szantażu zwijania interesów?

Jakiego szantażu? Zwykłe działanie rynku, w którym niektórzy wiedzacy
lepiej "jak powinno być" widzą spisek żydo-masono-cyklistów (kogos
pominąłem?) Produkcje sie przenosi tam gdzie jest taniej (wiekszy jest
zysk krwiopijcy kapitalisty) a nie tam gdzie żyd kazał...

| Pustymi sloganami, że kiedyś i u nas wzrosną pensje, tak to można zwodzić
| Polaków w nieskończoność.

Jakimi sloganami, chłopie, gdybys nie zauważył w Polsce ostatnio znaczaco
podniosły sie płace, bo tak zadecydował rynek. Żadne durne regulacje tylko
rynek. Wiec jakie zwodzenie Polaków?


Już ja na ten temat lepiej wiem, bo akurat sądzę się z wojewodą o to, że
chciał mnie przymusić do niewolniczej pracy, za minimalna pensję 1000 zł.,
pod płaszczykiem obowiązującego prawa:

Jarosław Niedźwiecki Świdnica, 27.07.2007 r.

Ul. Łużycka 75

58-100 Świdnica

Wojewoda Dolnośląski

za pośrednictwem

Starosta Świdnicki

58-100 Świdnica

Znak: PUP 4020/260704/0002/07

Nr decyzji: 1900/7/07

Odwołanie

Szanowny Panie Wojewodo Dolnośląski Krzysztofie Grzelczyk,

niniejszym pismem odwołuję się od wyżej wymienionej decyzji Starosty
Świdnickiego z dnia 13.07.2007 r. Pana Zygmunta Worsa, orzekającej o utracie
przeze mnie statusu osoby bezrobotnej z dniem 04.07.2007 r.

Decyzja Starosty Świdnickiego jest nieuzasadniona i krzywdząca. Ma ona na
celu jedynie wymiganie się Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) od obowiązku na
niego nałożonego, mianowicie rzetelnego pośrednictwa w poszukiwaniu pracy
dla bezrobotnych mieszkańców. Zamiast tego, urząd ten zdaje się rękami
Starosty Świdnickiego wypełniać całkiem inne wytyczne, czy też zalecenia
odgórne, dotyczące najprawdopodobniej dbałości o zmniejszanie statystyki
bezrobocia w Polsce, wszelkimi możliwymi, w tym bezprawnymi i nękającymi
obywateli środkami. Ten tok postępowania zmusza pozostawionych bez
wszelkiego wsparcia instytucjonalnego, a przede wszystkim bez ochrony
zdrowotnej obywateli, do samodzielnej egzystencji wśród społeczności.

Zaskarżona decyzja jest nieuzasadniona, albowiem uzasadnia się jej wydanie
tym, jakoby z posiadanych przez PUP dokumentów wynikało, że odmówiłem bez
uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia lub
innej pracy zarobkowej, co nie jest zgodne z prawdą.

Od trzech lat byłem zarejestrowany w PUP jako osoba bezrobotna bez prawa do
zasiłku i w całym tym okresie PUP nie oferował mi dosłownie żadnej
odpowiedniej oferty pracy.

W mieście naszym, jak w większości miast Polski polikwidowano wszystki duże
i dochodowe zakłady pracy. W miejsce tych polikwidowanych miejsc pracy nic
się nowego nie tworzy, co spowodowało wysokie jak nigdzie w Europie
bezrobocie. "Alternatywą" dla bezrobotnych stały się tzw. "spędy bydła",
organizowane przez urzędy pracy dla bezrobotnych na "spotkanie" z
pracodawcą. Takie spotkania organizuje się w Polsce coraz częściej, jako, że
jesteśmy według azjatów "tygrysem" europejskim i doskonale nadajemy się do
gułagowej pracy.

Moje kwalifikacje zawodowe są dla PUP doskonale znane. W świetle powyższego,
zakwalifikowano i mnie w końcu na dzień 04. lipca 2007 r. na jeden z takich
"spędów bydła" z "pracodawcą", którym okazała się niejaka firma STARION
Wrocław w Biskupicach Podgórnych-Kobierzycach. Poinformowano mnie w PUP,
żebym się tam stawił i wysłuchał oferty firmy, być może zainteresuje mnie.
Nie zobligowano mnie w żaden sposób, do obowiązku ubiegania się o
zatrudnienie w tejże firmie. Firma ta zajmuje się produkcją plastikowych
części do telewizorów i ma zapotrzebowanie na pracowników-niewolników.
Niewolników, bo ofiaruje według wypowiedzi obecnej na tym spędzie młodej
przedstawicielki tejże firmy maksymalnie do 1000 zł. ze wszystkimi możliwymi
premiami netto, na dwie zmiany. Dojazd do odległych o 60 km Kobierzyc
zapewnia pracodawca na swój koszt, a także powrót. Premie można otrzymać na
różny sposób. Na przykład, jeśli ktoś znajdzie innego pracownika chętnego
zatrudnić się w firmie, dostanie za niego premię. Jak rozumiałem, ze
kablowanie też będzie promocja i przy osiągnięciu wszystkich możliwych
premii byłaby szansa, że najlepszy w 1000 zł się zmieści. Na sali w Klubie
Nauczyciela w Świdnicy, tym jakże pro-europejskim mieście, zostało
"spędzonych" przez PUP w Świdnicy ok. 60 biednych "bydlaków". Zakładając, że
żaden z tych biednych ludzi nie zdecydował się na złożenie swojej oferty
zatrudnienia w tymże "gułagu", wszyscy oni zostali skreśleni w PUP jako
bezrobotni. Wykorzystując tę metodę kilka razy w miesiącu, można faktycznie
zlikwidować bezrobocie w Polsce w przeciągu kilku miesięcy i Polska osiągnie
SUKCES!!!

Oferta firmy STARION mnie nie zainteresowała i jako, że nie miałem
nałożonego obowiązku zatrudnienia w niej, nie ubiegałem się o zatrudnienie w
tejże. Zaznaczam, że bezprawne działania PUP w Świdnicy narażają na szwank
również zdrowie dwójki moich dzieci, jako, że będąc u mnie ubezpieczonymi,
tracą i one ochronę zdrowotną. Konsekwencje tych szkodliwych dla mojej
rodziny działań PUP może sobie Pan Wojewoda wyobrazić.

PS. Dzisiaj przeczytałem wypowiedź w telegazecie TVP1, że po strajkach
lekarzy w jednym ze szpitali okazało się, że nikt nie ucierpiał i że będzie
można likwidować w Polsce szpitale. Będzie okazja zatrudnić pozwalnianych
lekarzy w firmie STARION lub podobnym tworzonym w Polsce obecnie gułagu,
albo w "kamasze ich".

Z wyrazami szacunku

Jarosław Niedźwiecki


Wykwalifikowany Technik Technologii Produktów Rolno-Spożywczych<


Do wiadomości:

Fora internetowych grup dyskusyjnych.


Źródło: topranking.pl/1808/dlaczego,ppp.php


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Szams